• Podsumowanie roku 2025
    Suno Na Suno Na

    Podsumowanie 2025 roku

    Minęły 4 lata od ostatniego podsumowania roku na moim blogu, przez kilka lat nie pisałam takiego formatu, bo miałam wrażenie, że nie mam za bardzo czego podsumowywać. W tym roku jednak stwierdziłam, że nie mogę tego pominąć. 2025 rok był naprawdę udanym rokiem pod wieloma względami. Bardzo pracowitym, pełnym wspaniałych wydarzeń i momentów. Po prostu zasługuje na podsumowanie, abym za kilka lat mogła sobie przeczytać i przypomnieć, jaki był dla mnie 2025 rok. Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do dalszego czytania!

  • Homebound
    Filmy Bollywood

    Homebound (2025) – droga nie zawsze prowadzi do domu

    Na Homebound czekałam naprawdę długo. Każdy, kto obserwuje mnie na Instagramie, doskonale wie, jak bardzo liczyłam na ten seans i jak mocno żałowałam, że nie udało mi się obejrzeć filmu w kinie. Gdy tylko pojawiła się informacja, że trafi na Netflixa, zaczęłam odliczać dni — choć los i tak postanowił trochę mi to utrudnić. Do tego wszystkiego dochodził jeszcze festiwalowy kontekst, Cannes, świetny plakat i obsada, która od początku działała na moją wyobraźnię. Starałam się jednak nie pompować oczekiwań do granic możliwości, bo znam siebie i wiem, jak łatwo wtedy o rozczarowanie. Mimo wszystko… liczyłam na coś więcej niż tylko „poprawny film”.

  • Silsila
    Filmy Bollywood

    Silsila (1981) – miłość, której nie sposób zatrzymać

    Silsila to film, do którego zbierałam się od lat. Wiedziałam o jego miejscu w historii Bollywood, o kulisach związanych z Amitabhem, Rekhą i Jayą oraz o tym, że jest to tytuł często przywoływany przy okazji rozmów o odwadze Yasha Chopry jako reżysera. Jednocześnie lata 80. nie są okresem, po który sięgam chętnie i chyba dlatego wciąż odkładałam ten seans na później. Dopiero pojawienie się filmu na Netflixie – w naprawdę dobrej jakości – sprawiło, że pomyślałam: „to jest ten moment!”.