Filmy Bollywood Shahrukh Khan
Suno Na Suno Na

Witajcie ponownie! – czyli powrót blogera marnotrawnego

Chciałam nie zaczynać tego wpisu od słów “Dawno mnie tu nie było”, ale jest to ode mnie silniejsze. Nie da się przecież ukryć, że faktycznie dawno mnie tu nie było. Od mojej ostatniej aktywności na blogu minęło już 7 miesięcy, o zgrozo! Na klawiaturę cisną mi się tylko słowa w stylu “Nie wiem, jak do tego doszło”, “Ten czas leci jak szalony”, itp., itd. Jednakże celem tego wpisu nie jest tłumaczenie się przed Wami ani użalanie, tylko przekazanie Wam radosnej wieści…

Jak już pewnie zdążyliście zauważyć, wiele zmieniło się na blogu. Przede wszystkim postanowiłam wreszcie spełnić swoje marzenie i posiadać własną domenę z końcówką .pl. Jako że ostatnio blog obchodził 2. urodziny (tak, pierwszy wpis pojawił się 5 kwietnia 2017 roku – jak ten czas szybko leci…) postanowiłam wreszcie zadziałać w tę stronę i sprawiłam sobie prezent. W związku z czym, od teraz blog widnieć będzie pod adresem naindyjskimekranie.pl. <3 Drugą istotną zmianą, która jest wynikiem pierwszej, to nowy wygląd. Przeniosłam całość z darmowej wersji wordpress.com na wordpress.org, co zmusiło mnie do wyboru nowego szablonu na bloga. Pewnie ten zostanie z nami na dłużej, ale kobieta zmienną jest, więc nie wiadomo, czy za jakiś czas nie wypatrzę sobie nowego. 😀

Jednakże główną radosną nowiną nie są zmiany w domenie czy w wyglądzie, lecz to, że planuję wrócić do regularnego blogowania. Czas ponownie wziąć się w garść i częściej udzielać się na blogu (a nie tylko na fanpage’u lub na grupie Świat kina indyjskiego). W związku z czym, chcę więcej pisać swoich recenzji filmów, a także wprowadzić nowy cykl o nazwie Powrót do klasyków, w którym to będę “recenzować” filmy Bollywood, uznane przeze mnie za klasyki polskiego fana Bollywood. Jestem pewna, że wiecie, o jakie tytuły mi chodzi, jednakże póki co, nie zdradzę więcej szczegółów.

Nie przedłużając, zapraszam Was serdecznie ponownie na mojego bloga, gdzie obiecuję pojawiać się o wiele częściej niż przez ostatnie miesiące. Mam nadzieję, że będziecie tu często i chętnie zaglądać, a przy okazji zostawiać po sobie ślad w formie komentarza. 🙂 Trzymajcie się i do zobaczenia niebawem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *