83 movie
Filmy Bollywood

83 (2021) – powrót Indii na światową scenę krykieta

Długo zwlekałam z obejrzeniem filmu 83. Głównie z jednego powodu — krykieta. Bałam się, że z racji tego, że jest to produkcja w 100% poświęcona temu tematowi, najzwyczajniej świecie będę się nudzić lub frustrować, że nic nie rozumiem. Kiedy film pojawił się na Netflixie z angielskimi napisami, dodałam go do swojej listy, odkładając seans w nieskończoność. Jednak od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie, by wreszcie obejrzeć 83 i przekonać się, czy jest tak źle, jak się obawiałam.

83 (film)
Kliknij plakat, by dowiedzieć się więcej

Fabuła 83

Film przedstawia wydarzenia z Mistrzostw Świata w krykiecie z 1983 roku, kiedy to na stadionie Lord’s Cricket Ground indyjska drużyna pokonała dwukrotnych mistrzów świata w krykiecie — Indie Zachodnie.

Zasady krykieta? Bez nich ani rusz!

Przyznam szczerze, że wielką znawczynią krykieta nie jestem. Kiedyś przy okazji tłumaczenia napisów do jakiegoś filmu, poczytałam trochę o zasadach, by choć trochę je pojąć. Powiedzmy, że wtedy mi się to udało. Jednak z racji rzadkiego obcowania z tematem na co dzień, najzwyczajniej w świecie tę wiedzę odsunęłam w dalekie zakamarki mojej pamięci. Za każdym razem, kiedy oglądam więc film, w którym bohaterowie grają w krykieta, staram się wówczas jak najszybciej przypomnieć najważniejsze zasady. Tak samo było w przypadku 83. Z tą różnicą, że w tym filmie grali naprawdę dużo w krykieta, więc dosyć szybko udało mi się wszystko przypomnieć. Od tego momentu o wiele lepiej bawiłam się podczas seansu. Może największą fanką krykieta nie jestem, ale stwierdzam, że seans filmu 83 pomógł mi zrozumieć, że naprawdę lubię ten sport i rozumiem też już bardziej, dlaczego Indusom tak bardzo się on podoba.

Idealny dla fanów krykieta

Dlatego bez wątpienia 83 to film, który o wiele bardziej docenią osoby lubiące krykiet i znające jego zasady. Jeśli nigdy nie miałaś/eś styczności z tym sportem drużynowym, lepiej najpierw poczytaj o nim trochę na Wikipedii czy innej stronie tłumaczącej zasady. Serio, to film, w którym przez 95% czasu oglądamy mecze krykieta. Bez znajomości zasad myślę, że nie wyciągniesz z seansu takiej przyjemności i nie wczujesz się w emocje bohaterów czy kibiców.

83 movie indian team

83 pełen emocji

A emocji było sporo i to wszelakiego rodzaju. Od radości po chwilowy smutek. Od napięcia po spokój. To tylko pokazuje, jak dobrze został zrobiony film 83. Ktoś mógłby powiedzieć, ej, ale w całym filmie pokazują tylko i wyłącznie mecze krykieta, nie mogliby pokazywać coś innego? Może i by mogli, ale wtedy założenia tej produkcji nie byłyby spełnione. To miał być właśnie film pokazujący, jak wyglądały Mistrzostwa Świata w Krykiecie w 1983 roku od strony graczy indyjskiej reprezentacji oraz ich kibiców. Jakie emocje im towarzyszyły, jak to przeżywali, z czym się zmagali. Dlatego też ten film wygląda tak, a nie inaczej i ja to mega szanuje. I jak coś, mecze krykieta to nie jedyne sceny, jakie w tym filmie zobaczymy.

Nie tylko film Ranveera

Bardzo spodobało mi się również to, że podczas całego seansu nie odczułam, że rola Ranveera Singha jest najważniejsza. Fakt, grał on kapitana indyjskiej drużyny — Kapila Deva — czyli jakby nie patrzeć postać najważniejsza w zespole, ale na pewno twórcy nie dali mi odczuć, że film 83 jest tylko Ranveera. Bo nawet nie mógłby być! Kapil Dev sam nie wygrał mistrzostw, tylko wszyscy zawodnicy razem. Film miał przedstawiać całą drużynę, a twórcy konsekwentnie przełożyli to na ekran, co jest świetnym zagraniem!

Oczywiście Ranveer Singh swoją rolą oraz postacią, którą odgrywa, wyróżnia się na tle innych. Jednak nie przyćmiewa ich, co wspaniale też zrealizował swoją grą. Niestety nie wiem, jaki Kapil Dev jest w rzeczywistości oraz jak zachowywał się w 83. roku podczas Mistrzostw Świata. Jednak w ciemno mogę stwierdzić, że Ranveer wykonał bardzo dobrą pracę. Widać było, że wczuł się w swoją postać i był przygotowany. Do tego ta charakteryzacja czy modulacja głosem! <3 Towarzyszący mu na ekranie aktorzy również spisali się świetnie. Co do kobiecych postaci, do których zalicza się bohaterka Deepiki — żona Kapila Deva — tutaj było okej, ale ich role były stosunkowo małe, by mogły wyciągnąć z nich coś więcej. Nie one bowiem były też najważniejsze w tej historii.

Ranveer Singh Deepika Padukone

Podsumowanie

Podsumowując, 83 to dobry film, który na pewno warto obejrzeć, by zapoznać się z bliska wydarzeniom z 1983 roku. Myślę, że twórcy postarali się, by jak najwierniej przedstawić to, co wówczas działo się na boiskach, na treningach czy pomiędzy meczami. To było dla mnie ciekawe doświadczenie, móc przeżyć to wszystko i wczuć się w sytuacje zarówno graczy jak i kibiców. Posłuchać rozmów zawodników, przyjrzeć się temu, co przeżywali, co czuli i najzwyczajniej w świecie obejrzeć kilka dobrych meczów krykieta. Jeśli jednak nie przepadasz za krykietem, lepiej odpuść sobie seans.

trzy i pół serce


Oglądaliście film 83? Jak Wam się podobał?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.