Filmy Bollywood
-
Serce ze złota (2003) – między stratą a odpowiedzialnością
Nie wszystkie filmy, które zapamiętujemy na lata, muszą być wybitne. Nie każdy musi być kamieniem milowym w historii kina, zdobywcą nagród czy produkcją analizowaną przez krytyków. Czasem wystarczy, że trafił do nas w odpowiednim momencie. Serce ze złota (oryg. Dil Ka Rishta) to właśnie taki film. Może nie jest to produkcja, która przewróciła moje filmowe gusta do góry nogami. Ale na pewno jest to jeden z tych tytułów, które zostały mi w sercu. I choć oglądałam go już po raz czwarty, wciąż potrafi wywołać we mnie różne emocje. Lubię wracać do tego filmu co kilka lat i odświeżać sobie historię, którą i tak znam już na pamięć. Jak tym razem…
-
#11 Powrót do klasyków: Devdas (2002)
Powtórka Devdasa chodziła za mną jeszcze dłużej niż pozostałe dwa filmy. I pewnie długo bym odwlekała ten seans, gdyby nie fakt powtórkowego miesiąca, który sobie zarządziłam. Dlaczego chciałam do niego wrócić? Przede wszystkim, żeby sprawdzić, czy po tylu latach przerwy nie zrozumiem go lepiej i bardziej niż w czasach nastoletnich. No i wiadomo — obsada. SRK, Aishwarya Rai Bachchan i Madhuri Dixit mocno zachęcali.
-
Premiery filmów indyjskich – czerwiec 2025
Czerwiec w kinie indyjskim zapowiada się naprawdę emocjonująco i bardzo różnorodnie – czekają nas gangsterskie porachunki, emocjonujące thrillery, pełne uczuć dramaty i powrót do ukochanych serii komediowych! Będzie sporo wielkich nazwisk – od Kamala Haasana i Aamira Khana, przez Akshaya Kumara, po Dhanusha i Keerthy Suresh – więc każdy miłośnik kina znajdzie coś dla siebie. Przygotujcie popcorn, bo to będzie miesiąc pełen emocji na dużym ekranie! Sprawdźcie, na które filmy warto czekać.
-
Dil Se.. (1998) – między miłością a rewolucją
Kiedy myślę o Dil Se.., w mojej głowie od razu pojawiają się pierwsze dźwięki piosenki Chaiyya Chaiyya. Widzę Shah Rukh Khana tańczącego z Malaiką Arorą na dachu jadącego pociągu. A potem wracają odczucia, jakie towarzyszyły mi podczas pierwszego seansu kilkanaście lat temu — zdziwienie, niezrozumienie tego, co widzę na ekranie i konsternacja, czy aby na pewno oglądam film Bollywood? Dil Se.. po raz pierwszy obejrzałam jako młoda dziewczyna, pochłonięta pięknym i kolorowym Bollywoodem. Obecnie nie dziwię się, że mogłam czuć się zawiedziona po seansie. Nie dostałam przecież w tym filmie tego, za co pokochałam Bollywood. Przez długi czas myślałam, że jest to po prostu słaby film, albo ja nie rozumiem…
-
Baabul (2006) – między tradycją a prawem do szczęścia
Czasem nachodzi mnie ochota, żeby wrócić do filmów, które zostawiły po sobie pustkę. Takich, których prawie nie pamiętam, albo które pamiętam właśnie dlatego, że mnie nie porwały. Po latach człowiek się zmienia, dojrzewa, patrzy inaczej – i czasem z takich powrotów wychodzą ciekawe odkrycia. A że na urodziny dostałam odtwarzacz DVD (wielki comeback płyt!), postanowiłam odkurzyć parę tytułów. Na pierwszy ogień poszedł Baabul. Pamiętałam, że oglądało mi się go kiedyś dość opornie. Historia wydała mi się wtedy naciągana, zwłaszcza w drugiej połowie. Ale coś kazało mi sprawdzić, czy może tym razem spojrzę na niego inaczej. Czy coś we mnie się zmieniło? Czy film też zyskał z czasem?