Kalank (2019)
Filmy Bollywood

Kalank (2019) – piętno miłości

Kalank, wielki projekt Karana Johara, zapowiadany już dawno temu i wyczekiwany przez znaczną część fanów kina Bollywood, wreszcie dotarł również do polskich kin, w których to fani Bollywood mieli okazję zobaczyć na wielkim ekranie najnowsze dzieło Karana. Twórcy obiecali nam w materiałach promocyjnych produkcję zrealizowaną z wielką pompą, z gwiazdorską obsadą bollywoodzkiego przemysłu filmowego, przedstawiającą dramatyczną historię pewnej rodziny z Husnabadu, pełną pięknej muzyki. Czy warto było czekać?

Kalank
Kliknij w plakat po więcej informacji o filmie
NIECO FABUŁY

Kalank to film osadzony w latach poprzedzających odzyskanie niepodległości przez Indie, a mianowicie głównie w 1946 roku. Akcja rozgrywa się w północnych Indiach, w mieście Husnabad. Elitarny świat rodziny Chaudhrich zderzy się z mroczną częścią miasta, Hira Mandi, kiedy Roop Chaudhry spotka tamtejszego awanturnika, Zafara. Ich spotkanie zapoczątkuje wydarzenia, które odkryją głęboko zakopane sekrety, romanse i zdrady, burząc dotychczasową harmonię. Kalank. Piętno Miłości to nie tylko opowieść o wielu obliczach miłości. To również historia podziału Indii w 1945 roku, który odcisnął się krwawym piętnem na kartach historii. [opis dystrybutora]

PIĘKNE WIDOWISKO

Znając możliwości Karana Johara oraz patrząc na poprzednie filmy wyreżyserowane przez Abhisheka Varmana, z góry można było spodziewać się, że nie będzie to zwyczajny i nic nieznaczący tytuł. Nikogo zatem nie powinno zdziwić, że Kalank to pełen przepychu, bogato zdobionych strojów, baśniowej, w niektórych momentach, scenerii, śmietanki wielu dobrych aktorów Bollywood, przepięknej muzyki oraz dosyć wciągającej fabuły film. Kalank to śliczne widowisko, które oglądając na wielkim ekranie, chłonęłam, jak gąbka wodę i nie chciałam, żeby się skończyło. Coś jest w tym kinie, że pomimo jakiś tam wad występujących filmie, jestem za każdym razem oczarowana, a w przypadku Kalank przez długi czas byłam nim wręcz zauroczona… Naprawdę, wspaniałe przedstawienie, za które panom należą się gromkie brawa.

Madhuri Alia Kalank

KIEDY EMOCJE OPADŁY…

Emocje jednak po jakimś czasie opadły i nie chcę mówić, że nagle dotarło do mnie, że film był słaby, bo tak nie jest. Kalank to dobry film, z całą pewnością warty obejrzenia i wyrobienia swojej własnej opinii. Ponoć w Indiach zebrał nie do końca pozytywne recenzje, których nie miałam zamiaru czytać przed polskim seansem (i dobrze). Za pewne chodzi tu o zupełnie inną mentalność, bo mnie (jak i wielu innych polskim fanom Bollywood – z tego, co czytałam na fanpage’u bloga) Kalank jako całość się podobał. Fakt, miał kilka słabszych momentów, ale nie wpłynęły one znacząco na mój pozytywny odbiór filmu. Z początku można się nieco pomieszać tym skakaniem pomiędzy latami oraz dosyć twardo zaczynającej się akcji, ale im dalej film szedł, tym bardziej zaczynałam rozumieć i z niecierpliwością czekałam na rozwój zdarzeń. Można by się także przyczepić, że cała historia jest dosyć przewidywalna i w pewnym momencie śmiało idzie domyślić się, kto z kim kiedyś i co dalej, ale to również nie odebrało mi przyjemności z oglądania Kalank.

Varun Dhawan Kalank

CO Z AKTORAMI?

Aktorsko Kalank nie zaskakuje. Spodziewałam się, że najlepsze role przynależeć będą do Alii Bhatt i Varuna Dhawana i w tym aspekcie niczym mnie nie zadziwili. Choć przyznać muszę, że sama siebie zaskoczyłam, bo podczas seansu nie mogłam oderwać wzroku od, uwaga!, mega przystojnego Varuna, który to jakby tylko mógł biegałby ciągle bez koszuli i świecił swoim cudownym torsem, a ja nie miałabym nic przeciwko! Alia za to miała tak piękne stroje, że od niej także nie mogłam odciągnąć spojrzenia. Połączenie tej dwójki to naprawdę dobra decyzja, gdyż świetnie ze sobą grają i nawet było czuć pomiędzy nimi jakąś chemię.

Miałam jednak nadzieję, że nieco większą rolę odgrywać będzie Madhuri Dixit, ale z przykrością muszę stwierdzić, że było jej zdecydowanie za mało. Podczas każdej z nią sceny, starałam się nacieszyć jej obecnością na ekranie, gdyż nie wiedziałam, ile jeszcze będzie mi dane ją zobaczyć. Tak więc fani Madhuri, muszę Was zasmucić, ale za dużo nie napatrzycie się na Waszą faworytkę – najwięcej w sumie w piosenkach z nią. Aditya Roy Kapoor to dla mnie taka wisienka na torcie. Bardzo lubię tego aktora i miło było zobaczyć go na wielkim ekranie, ale uważam, że aktorsko jakoś wielce się nie popisał. Miałam wręcz niekiedy wrażenie, że jest sztywny i nie do końca dawał z siebie wszystko. Role Sonakshi Sinhy oraz Sanjaya Dutta były tak niewielkie, że gdyby wcale ich nie pokazywali, a jedynie wspominali, film jakoś wielce by na tym nie ucierpiał, co w sumie szkoda, ale przy tak dużej liczbie obsady aktorskiej, komuś musiały przypaść mniejsze role… :/

Madhuri Dixit

MUZYCZNE NIEBO

Muzycznie Kalank to dla mnie niebo. Uwielbiam każdy utwór, więc na mojej playliście filmowy soundtrack obecny jest już od ponad miesiąca. Jednakże móc usłyszeć wszystkie moje ulubione piosenki w kinie, gdzie dźwięk jest o 100 razy lepszy niż na mojej wieży czy w słuchawkach, było niezastąpione. Słuchając i oglądając, na przykład First Class lub Ghar More Pardesiya, aż chciałam wstać i tańczyć razem z aktorami. Cudowne przeżycie, za które naprawdę cenię sobie możliwość oglądania filmów Bollywood na wielkim ekranie w kinie.

PODSUMOWANIE

Kalank to dobry film, który zachwycił mnie swoim bogactwem kolorów, strojów, scenografii już od pierwszych minut. Miał parę scen, które zdecydowanie bym usunęła (np. mocno komputerową scenę z bykiem) i być może nie wszystkie wątki były rozwinięte (wiszący w powietrzu podział kraju), ale jako całość Kalank wart jest obejrzenia, a już z całą pewnością nie żałuję wydanych na niego pieniędzy. To piękne widowisko, z wciągającą historią odwiecznej miłości, wychodzącej poza normy i reguły społeczeństwa z nadchodzącym podziałem Indii w tle, pokazujące, że nie zawsze możemy dostać to, czego chcemy. Myślę, że większości fanom Bollywood Kalank przypadnie do gustu, gdyż jest w nim to, co my fani tego kina lubimy najbardziej – nieco baśniową historię miłosną dwójki ludzi, którzy nie powinni ze sobą być, mnóstwo melodramatu i wiele pięknych widowiskowych piosenek.

trzy i pół serce

_________________________________________

Byliście w kinie na Kalank? Jak Wam się podobał?
Koniecznie dajcie znać w komentarzach! 🙂

 

 

3 komentarze

  • SalaamNamaste

    No ja niestety się trochę zawiodłam. Piękna sceneria, stroje, niesamowitą muzyka, zachęcająca obsada, dobrze zapowiadającą się fabuła….ale na tym koniec . Z realizacją było ciut gorzej, momentami po prostu się nudziłam. Na minus jeszcze za krótkie rolę Madhuri (zdecydowanie!!!) i Sonakshi.

    • Preetishya

      Hej! Póki co film dostępny jest na platformie Prime Video od Amazona z angielskimi napisami. Ale film jest również do pobrania na chomikuj z polskimi napisami. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *