Filmy Bollywood
-
#2 Powrót do klasyków: Czasem słońce, czasem deszcz
Czasem słońce, czasem deszcz – film, który wywołuje jakże różnorodne emocje u fanów kina Bollywood! Jedni go kochają, drudzy nienawidzą. Dla większości nas, polskich fanów, to pierwszy film Bollywood, dzięki któremu zakochaliśmy się w tej kinematografii. K3G oglądany jest do dzisiaj i nadal uwielbiany przez znaczną część fanów Bollywood. Ja, co pewnie już wiecie po pierwszym wpisie z tego cyklu, zaczęłam swoją przygodę od Żony dla zuchwałych, przez co nie należę do tego licznego grona wielkich fanów arcydzieła Bollywood – Czasem słońce, czasem deszcz. Zapraszam do dalszej części wpisu, gdzie dowiecie się, co tak naprawdę sądzę o tym tytule. UWAGA: pewnie niektórzy z Was będą chcieli mnie zjeść po przeczytaniu……
-
Saaho (2019) – złap mnie, jeśli potrafisz
Możliwość oglądania filmów indyjskich na wielkim ekranie w polskich kinach nadal nie przestaje mnie zachwycać. Szkoda, że seanse odbywają się raczej w większych miastach i osoby z mniejszych miejscowości są poszkodowane, ale poniekąd rozumiem decyzje organizatorów. Należy jednak docenić ich starania, bowiem wydaję mi się, że od początku akcji wiele się już zmieniło i obecnie mamy okazję oglądać coraz więcej najnowszych tytułów indyjskich. Bollywood in Poland oraz Indian Movies in Poland – działajcie tak dalej! 🙂 Tym razem padło na film Saaho, który mieliśmy możliwość obejrzeć w kilku miastach w wydaniu przedpremierowym.
-
Kalank (2019) – piętno miłości
Kalank, wielki projekt Karana Johara, zapowiadany już dawno temu i wyczekiwany przez znaczną część fanów kina Bollywood, wreszcie dotarł również do polskich kin, w których to fani Bollywood mieli okazję zobaczyć na wielkim ekranie najnowsze dzieło Karana. Twórcy obiecali nam w materiałach promocyjnych produkcję zrealizowaną z wielką pompą, z gwiazdorską obsadą bollywoodzkiego przemysłu filmowego, przedstawiającą dramatyczną historię pewnej rodziny z Husnabadu, pełną pięknej muzyki. Czy warto było czekać?
-
#1 Powrót do klasyków: Żona dla zuchwałych
Żona dla zuchwałych (Dilwale Dulhania Le Layenge) to film, do którego mam ogromny sentyment. Od niego bowiem zaczęła się cała moja przygoda z kinem Bollywood. Aż dziwne, że nie od Czasem Słońce Czasem Deszcz, jak większość fanów Bollywood, prawda? W zakładce O mnie opisałam tam nieco więcej o tym, jak to się stało, że zostałam fanem kina Bollywood. Wracając jednak do Żony dla zuchwałych, z racji, że film ten jest dla mnie bardzo ważny, postanowiłam, że pójdzie na pierwszy ogień i to o nim będzie pierwszy wpis nowego cyklu “Powrót do klasyków”. Tak, jak pisałam w powrotnym poście, będzie to seria, w której na tapetę wezmę, co podkreślam – uznane…
-
Romeo Akbar Walter (2019) – dla jednych bohater, dla innych szpieg
Ostatnio w polskich kinach mieliśmy okazję obejrzeć film Romeo Akbar Walter, w którym w rolę głównego oraz tytułowego bohatera wcielił się John Abhraham (przez wielu polskich fanów Bollywood nazywany jako Jasiek). Ten z znany z potężnej muskulatury, niewinnego spojrzenia oraz szelmowskiego uśmiechu aktor, ostatnimi czasy poszedł ze swoją karierą w stronę poważniejszych tytułów filmowych (Parmanu: The Story of Pokhran, Satyameva Jayate – niestety jeszcze nie oglądałam). Romeo Akbar Walter również do lekkich komedyjek nie należy, gdyż porusza on tematykę wydarzeń poprzedzających wojnę między Indiami a Pakistanem w 1971 roku. Skupia się on mianowicie na Indyjskiej Agencji Wywiadowczej (RAW), która werbuje w swoje szeregi młodego Romeo Aliego, by wysłać go na…