• Chokher Bali
    Filmy Bengali

    Chokher Bali (2003) – historia kobiety, której nikt nie chciał zrozumieć

    Zdarza mi się wracać do filmów, które kiedyś mnie zaintrygowały, ale nie do końca trafiły w mój odbiór. Chokher Bali (pol. Gra namiętności) widziałam po raz pierwszy wiele lat temu — jeszcze w czasach, gdy indyjskie produkcje można było znaleźć na płytach dołączanych do gazet. Wtedy jednak zupełnie nie potrafiłam się w tej historii odnaleźć. Miałam wrażenie, że jej nie rozumiem, że mnie przerasta. Po latach postanowiłam dać jej kolejną szansę. Z jednej strony — ciekawość, czy jako dorosła widzka odkryję w niej coś więcej. Z drugiej — nie ukrywam, motywacja była dość prosta: Aishwarya Rai Bachchan. Mam ostatnio wyraźną słabość do tej aktorki i zależało mi, by zobaczyć ją…

  • Baazigar SRK
    Filmy Bollywood

    Baazigar (1993) – kiedy miłość staje się zemstą, a urok skrywa mrok

    Nie będę oryginalna, pisząc, że seans Baazigar (pol. Ryzykant) chodził za mną od dłuższego czasu. Jeśli dobrze pamiętam, oglądałam go tylko raz w życiu — i to jeszcze w czasach, gdy filmy z Bollywood kupowało się z gazetą w kiosku. Na powtórkę zdecydowałam się nie dlatego, że zapomniałam, o czym ten film opowiada. Wręcz przeciwnie — fabułę pamiętałam doskonale. Po prostu chciałam sprawdzić, jak po latach odbiorę tę historię. Co we mnie wywoła. I, nie oszukujmy się, główny powód powrotu był jeden: Shah Rukh Khan.

  • Serce ze złota
    Filmy Bollywood

    Serce ze złota (2003) – między stratą a odpowiedzialnością

    Nie wszystkie filmy, które zapamiętujemy na lata, muszą być wybitne. Nie każdy musi być kamieniem milowym w historii kina, zdobywcą nagród czy produkcją analizowaną przez krytyków. Czasem wystarczy, że trafił do nas w odpowiednim momencie. Serce ze złota (oryg. Dil Ka Rishta) to właśnie taki film. Może nie jest to produkcja, która przewróciła moje filmowe gusta do góry nogami. Ale na pewno jest to jeden z tych tytułów, które zostały mi w sercu. I choć oglądałam go już po raz czwarty, wciąż potrafi wywołać we mnie różne emocje. Lubię wracać do tego filmu co kilka lat i odświeżać sobie historię, którą i tak znam już na pamięć. Jak tym razem…

  • Wszystkie odcienie światła 2024
    Koprodukcje

    Wszystkie odcienie światła (2024) – kobieca opowieść z serca Mumbaju

    Wszystkie odcienie światła w reżyserii Payal Kapadii to film, który jeszcze przed premierą wzbudzał spore emocje – nagroda Grand Prix na festiwalu w Cannes, entuzjastyczne recenzje krytyków, zapowiedź powrotu poetyckiego, niekomercyjnego kina z Indii. Dla mnie, miłośniczki spokojnych, refleksyjnych historii oraz kobiecych opowieści osadzonych w lokalnych realiach, ten seans zapowiadał się naprawdę wyjątkowo.